Miedziane łóżka sposobem na zakażenia szpitalne?

2019-11-26 [PAP]

Strona główna > Aktualności > Miedziane łóżka sposobem na zakażenia szpitalne?

Miedziane łóżka szpitalne na OIT zawierają średnio o 95 proc. mniej bakterii niż tradycyjne – informuje najnowszy numer „Applied and Environmental Microbiology”. 

„Zakażenia szpitalne dotyczą ok. 2 mln Amerykanów rocznie, a zabijają prawie 100 tys. z nich. Są ósmą wiodącą przyczyną śmierci w Stanach Zjednoczonych” – mówi dr Michael G. Schmidt, mikrobiolog i immunolog z Medical University of South Carolina (USA), jeden ze współautorów badania. Jak wyjaśnia, do najbardziej zanieczyszczonych powierzchni w palcówkach opieki medycznej należą łóżka. „Pomimo najlepszych starań pracowników ochrony zdrowia łóżka pacjentów nie są czyszczone ani wystarczająco często, ani wystarczająco dobrze” – uważa dr Schmidt. Tymczasem problem ten można obejść – jak wykazało najnowsze badanie jego zespołu, łóżka wykonane z miedzi wykazują silne właściwości przeciwbakteryjne i przeciwgrzybicze, przez co znacząco obniżają liczbę groźnych zakażeń szpitalnych. Jednak do tej pory na rynku nie były dostępne szpitalne łóżka z miedzi. „W oparciu o pozytywne wyniki poprzednich badań rozpoczęliśmy prace nad projektem w pełni funkcjonalnego łóżka miedzianego dla oddziałów intensywnej terapii (OIT). Musieliśmy tylko przekonać producentów, że warto podjąć to ryzyko” – mówi autor publikacji.

Naukowcy przeprowadzili badanie, którego celem było porównanie względnego zanieczyszczenia łóżek na OIT wyposażonych w miedziane szyny, podnóżki i elementy sterujące z tymi tradycyjnymi, składającymi się głównie z plastikowych elementów. Okazało się, że w blisko 90 proc. próbek pobranych z łóżek klasycznych były przekroczone dopuszczalne normy stężenia szczepów bakterii. „Odkrycie to wskazuje, że miedź ma duży potencjał w kontroli i zapobieganiu zakażeniom szpitalnym. Jej przeciwdrobnoustrojowe właściwości pomagają utrzymać higienę łóżek pomiędzy kolejnymi czyszczeniami, co zmniejsza potencjalne ryzyko przenoszenia groźnych bakterii” – podsumowuje dr Schmidt. (PAP)