STOP NOP: „na OIT w szpitalach lekarze uśmiercają pacjentów”

2019-10-18 [Poznan.wyborcza.pl]

Strona główna > Aktualności > STOP NOP: „na OIT w szpitalach lekarze uśmiercają pacjentów”

Na facebookowym profilu stowarzyszenia STOP NOP poinformowano, że na oddziałach intensywnej terapii lekarze uśmiercają pacjentów śmiertelnymi dawkami morfiny. 

Jak podaje „Gazeta Wyborcza”, 17 października Ministerstwo Zdrowia złożyło w Prokuraturze Rejonowej Poznań Stare Miasto zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez Ogólnopolskie Stowarzyszenie Wiedzy o Szczepieniach STOP NOP . Skierował je tam, na polecenie szefa resortu zdrowia Łukasza Szumowskiego, wiceminister Janusz Cieszyński, który odniósł się do sprawy na Twitterze. „Nie ma zgody Ministerstwa Zdrowia na szerzenie treści zagrażających bezpieczeństwu pacjentów oraz internetowy hejt wobec personelu medycznego” – napisał

Ważny interes społeczny

Na wpis na stronie stowarzyszenia STOP NOP zareagowała również Wielkopolska Izba Lekarska. Jej prezes dr Artur de Rosier potwierdza, że razem z prezesem Naczelnej Rady Lekarskiej oraz prezesami okręgowych izb lekarskich z kraju podpisali się pod wnioskiem do prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobry o wszczęcie postępowania z oskarżenia prywatnego. „Chodzi o ważny interes społeczny. Wpis zamieszczony przez stowarzyszenie STOP NOP na temat rzekomej eutanazji w polskich szpitalach uważamy za kolejną manipulację mającą na celu podważanie zaufania do zawodu lekarza” – mówi.

„Cicha eutanazja”

Chodzi o apel pod hasłem „Stop eutanazji”, który opublikowało 16 października poznańskie Ogólnopolskie Stowarzyszenie Wiedzy o Szczepieniach STOP NOP. „Mamy podejrzenia, że w polskich szpitalach dochodzi do eutanazji pacjentów. Jeśli ktoś z Was ma taką wiedzę lub podejrzenie, że takie sytuacje mają miejsce w szpitalach, apelujemy o pomoc. Szczególny apel kierujemy do rodzin osób zmarłych w szpitalach na oddziałach anestezjologii i intensywnej terapii. Sprawdźcie, jakie leki zostały podane chorym w ostatnich dniach. Jeśli będzie tam morfina, to istnieje duże prawdopodobieństwo, że lekarze doprowadzili do eutanazji w szpitalu. (...) Lekarze wprowadzają pacjenta w stan sedacji za pomocą leków – propofol, fentanyl, kwetiapina, morfina, oksykodon – to podstawowa farmakoterapia pacjentów na OIT. W historii choroby takiego pacjenta widnieje zapis lekarza: pacjent bez świadomości, nieprzytomny, głęboko nieprzytomny. Kolejnym krokiem jest wykonywanie procedur: tracheostomii i PEG, które według lekarzy są konieczne dla dobra pacjenta (procedury medyczne dobrze opłacane przez NFZ). Najłatwiej obezwładnić chorego rurkami i środkami farmakologicznymi. Ostatnim krokiem jest podanie śmiertelnej dawki środka przeciwbólowego z grupy silnych opiatów, tj. morfina, oksykodon, żeby »ulżyć« choremu w cierpieniu. Za pomocą tych leków wprowadza się pacjenta w stan głębokiej sedacji, doprowadza do depresji układu oddechowego, zatrzymania krążenia i w konsekwencji śmierci z udziałem lekarza. Jaki jest cel działania takiego lekarza? Na oddziałach anestezjologii i intensywnej terapii leżą pacjenci w ciężkim stanie po operacjach lub wypadkach. Proces leczenia jest długotrwały (…). Szpital nie ma interesu w tym, żeby długo »trzymać« pacjenta na jednym łóżku, bo zwyczajnie oddział musi zarabiać. Lekarze podają leki po to, żeby zwolnić miejsce dla następnego przypadku medycznego. (...) Należy nazwać to po imieniu – eutanazja w publicznych szpitalach! Powiedzmy temu STOP!”.

STOP NOP przeprasza

Dzień później stowarzyszenie STOP NOP podało, że umieściło apel grzecznościowo i nie ma z nim nic wspólnego. Nie podaje, kto jest jego autorem. „Autorzy tekstu zawartego w apelu »Stop eutanazji« przepraszają osoby, które sumiennie wykonują swój zawód medyczny i które poczuły się lub mogły poczuć się pomówione, urażone, poniżone w opinii publicznej lub poczuły się narażone na utratę zaufania potrzebnego do dalszego sumiennego wykonywania zawodu medycznego zgodnie z najlepszą wiedzą i sztuką medyczną z powodu opublikowanych treści zawartych w zamieszczonym apelu. Podanie leków wymienionych w apelu zgodnie z najlepszą wiedzą i sztuką medyczną w dozwolonych dawkach nie powinno prowadzić do nagłego zatrzymania krążenia, depresji oddechowej, śpiączki i w konsekwencji śmierci pacjenta” – czytamy w oświadczeniu. (Poznan.wyborcza.pl)