Poseł ostro o RPP i GIS: „skandal!”

2019-10-10 [WPrawo.pl]

Strona główna > Aktualności > Poseł ostro o RPP i GIS: „skandal!”

„Pan rzecznik, albo jego pracownicy w zeszłym roku podjęli zaledwie jedenaście interwencji osobistych” – wytknął poseł Konfederacji w programie „Nocna wymiana myśli”. 

Jak mówił Paweł Skutecki, do Biura Rzecznika Praw Pacjenta rocznie wpływa więcej spraw niż do rzecznika praw obywatelskich – około 70 tys. – tymczasem w ubiegłym roku rozpatrzono ich zaledwie 1,5 tys. „To jest skandaliczny wynik. Mogę zrozumieć, że wśród kilkudziesięciu tysięcy spraw, które wpłynęły, zdarzały się sprawy błahe, dziwne, ale pan rzecznik albo jego pracownicy w zeszłym roku podjęli zaledwie jedenaście interwencji osobistych. Jednym słowem: kilkanaście razy ruszyli się zza biurka, by przyjrzeć się czemuś z bliska, na miejscu… Statystycznie, raz w miesiącu, uwzględniając wakacyjną przerwę” – wytykał Skutecki. Za skandaliczny uznał również fakt, że rzecznika praw pacjenta nie wybierają w Polsce w wyborach powszechnych sami pacjenci, lecz politycy. „W czasie obrad komisji zdrowia sprzed kilku dni, na sali zamiast 40 posłów, obecnych było zaledwie szesnastu, a to za sprawą kampanii wyborczej. To kolejny skandal… Obrady zakończyły się zwykłym skwitowaniem prac rzecznika, pomijając fakt jego bezczynności, tego że pomija w swej pracy tak znaczną liczbę nierozpatrzonych spraw” – dodał poseł Konfederacji.

Konflikt interesów

Skutecki wytknął bierność – w kwestii powikłań poszczepiennych – również Ministerstwu Zdrowia, Głównemu Inspektoratowi Sanitarnemu i Urzędowi Rejestracji Produktów Leczniczych. „Szczepionka przeciwko pneumokokom dostępna na polskim rynku, nota bene jedyna dostępna, przyniosła ponad sto przypadków ciężkich powikłań, w tym dwa zgony odnotowane przez Stowarzyszenie »Stop NOP«. (…) Jeżeli istnieje jakiekolwiek ryzyko dotyczące szczepionki, zatrzymajmy jej dystrybucję i zbadajmy. Nikt jej nie zbadał!. Może inaczej: stowarzyszenie ją zbadało z własnych funduszy we włoskich laboratoriach i okazało się, że szczepionka ma tak znaczny stopień zanieczyszczeń, że nie powinna być podawana. Ten raport jest w zakładce sejmu ds. bezpieczeństwa szczepień i można się z nim zapoznać. Na prezentację tego raportu zaprosiłem, wydawać się mogło, wszystkich zainteresowanych, w tym ministra zdrowia. Nie przyszedł nikt! Przypomnę: ta szczepionka jest jednym z wielu produktów medycznych, które w Polsce są dostępne bez żadnych badań. Istnieje wyjątek w prawie farmaceutycznym mówiący o tym, że ze względu na klęskę żywiołową, kataklizm, minister (zdrowia – przyp. red.) może dopuścić produkt do dystrybucji poza zwykłą procedurą. I właśnie w ten sposób dopuścił trzy miliony dawek szczepionki, którą zeszły i obecny rocznik dzieci jest szczepiony. Dla mnie to niepojęte…” – oburzał się poseł Skutecki. (WPrawo.pl)