Filipiny informują o nawrocie polio

2019-10-09 [Rynekaptek.pl]

Strona główna > Aktualności > Filipiny informują o nawrocie polio

Władze Filipin, na których polio nie występowało od dziewiętnastu lat, ogłosiły ponowne pojawienie się tej zakaźnej choroby w kraju – podaje „New York Times”.

W kraju potwierdzono już dwa przypadki polio, czyli choroby Heinego-Medina – u pięcioletniego chłopca w mieście Laguna (na południowy wschód od Manili) oraz trzyletniej dziewczynki w południowej prowincji Lanao del Sur. Agencja Reutera podkreśla, że odległość między miejscami ich wykrycia wynosi ok. 1400 km. Obecność wirusa polio stwierdzono również w próbkach ścieków w stołecznej Manili i „drogach wodnych” w mieście Davao, na południowej wyspie Mindanao.

Słaba wyszczepialność i brak higieny 

Filipiński minister zdrowia Francisco Duque wyjaśnił, że stwierdzenie w kraju wolnym od polio jednego zachorowania lub dwóch przypadków występowania wirusa w dwóch różnych miejscach jest uznawane za wybuch epidemii. Wśród przyczyn wymienił słabą wyszczepialność, brak odpowiednich warunków sanitarnych i higieny oraz niewłaściwą kontrolę ze strony pracowników ochrony zdrowia. Szef resortu ogłosił, że w ramach walki z chorobą rząd z pomocą Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) rozpocznie nową kampanię szczepień. WHO oraz UNICEF mają współpracować z filipińskimi władzami w celu udzielenia „szybkiej odpowiedzi” na epidemię. Od początku października zaczną m.in. przeprowadzać na obszarach zagrożonych szczepienia ochronne wszystkich dzieci poniżej piątego roku życia.

Szczepionkowy skandal 

Filipińskie władze nie ustają w wysiłkach w celu zwiększenia zaufania obywateli do szczepień po jego drastycznym spadku w 2017 r., gdy wyszło na jaw, że producent szczepionki przeciw dendze – francuska firma farmaceutyczna Sanofi – przyznał, że miała ona działania niepożądane: gdy u zaszczepionych dochodziło do zakażenia po raz pierwszy, choroba przebiegała intensywniej. W wyniku skandalu odsetek zaszczepionych na odrę spadł do 40 proc. w 2018 r., podczas gdy w poprzednich latach utrzymywał się na poziomie 70 proc. Doprowadziło to do wybuchu poważnej epidemii tej choroby. (PAP)